Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   GosiaM   Dziwne niezrozumiałe , ale prawdziwe .
Kategorie
3

Dziwne niezrozumiałe , ale prawdziwe .

W około nas dzieją się rzeczy , które bardzo ciężko wytłumaczyć , czy zrozumieć. Bywają nieprawdopodobne, ale dzieją się naprawdę …zwykły zbieg okoliczności ? A może jednak coś więcej …..a może i Wam przytrafiło się też coś dziwnego ? proszę o wpisy :)

Chcę wam opowiedzieć historię, która przytrafiła mi się kilka lat temu, a która przyprawia mnie o dreszcze, kiedy o niej wspominam .
W święto Zesłania Ducha Świętego ( Zielone świątki ) Przed moim domem zjawiła się nie wiadomo skąd mała , szczupła, starsza kobieta .
Pies szczekał na nią bardzo dziwnym głosem . Zapytała, czy mogła by się napić coś ciepłego , zrosiłam ją do domu i mama zrobiła jej herbatę bo o nią poprosiła i zabrała się do przyszykowania kanapek nieznajomej kobiecie . Gdy tylko na chwilkę się obróciła i popatrzyła z powrotem na kobietę , o dziwo gorąca herbata , niemal wrzątek zniknęła, przy czy nie było widać jak ją pije . Gdy przyszedł mój mąż zaczął rozmawiać z tą panią i zapytał gdzie idzie . Kobieta odrzekła, że podróżuje od morza do gór . Mama spakowała jej kanapki i gdy nieznajoma wychodziła , mąż powiedział :szczęśliwej podróży , a ona odrzekła, ja już doszłam do celu . Byliśmy zdziwieni jej słowami i od kiedy się pojawiła, czuliśmy dziwne poruszenie i dreszcze . Poszła kilka domów dalej i tam również poprosiła o picie , dostała kawę i stało się z nią to samo co u nas . W trakcie rozmowy zapytała znajoma czy ma coś czarnego do ubrania . Gdy wyszła i uszła parę kroków , zmarł dziadek który mieszkał obok . Nie mam pojęcia o co to chodziło i tylko myślę, że to przyszedł duch po duszę tego dziadka.



Ten wpis czytano 787 razy.
Dziękuję Reniu za wpis :) nareszcie coś się ruszyło :)
Faktycznie to były sprawy nie z tego świata , teraz napisze chyba raczej z tego ;)
Chcę Wam opowiedzieć kolejną historię o tym, że jeśli bardzo się czegoś chce to można to osiągnąć :)

Działo się to w czasach, kiedy byłam małą dziewczynka , czyli dość odległych :P
Chodziłam wtedy do szkoły podstawowej , a mój ulubiony kuzyn był w wojsku....
Bardzo chciał pojechać do domu, w zamian za przepustkę musiał przywieść swojemu przełożonemu (kolekcjonerowi) stare 2 gr. Obiecał, że to zrobi i w tym momencie postawił sobie nie lada wyzwanie , bo nikt nie posiadał tych dwóch groszy. Szukał wszędzie i pytał wszystkich, ale nic z tego .... w pewnym momencie poprosił i mnie o to, żebym popytała dzieci w szkole. Pytałam ale niestety bez większego skutku , a tak bardzo chciałam mu pomóc , chyba ze szczerego serca. No i stała się dość dziwna rzecz, bo plewiąc w szkolnym ogródku ( to należało do naszych obowiązków) znalazłem te 2gr. .... nie wiem jakim cudem , ale były zakopane w ziemi . Myślę , że on mi nawet w to chyba nie uwierzył , bo to była nieprawdopodobna historia :)
Gosia - Sobota, 30 Lipiec 2011 22:19
Są wśród nas rzeczy, które gołym okiem trudno jest dostrzegać. To, że są one niematerialne nie dowodzi wcale temu, że nie istnieją. A widział ktoś kiedykolwiek w realnym świecie miłość czy szczęście? A marzenie, które sobie np. wyobraziliśmy w naszej głowie - jest realne?
Tak - tych spraw nie widać, więc można powiedzieć, iż nie istnieją. Ale my często dajemy wiarę temu, że istniają. Inaczej ujmując to zagadnienie - sprawy te mogą się urzeczywistnić pewnego dnia - przybrać kształ realny np. marzenie może się zmaterializować.
Gosia - napisałaś o sprawach "nie z tego świata" choć - jak piszesz - wszystko odbyło się tu - na Ziemi. Nie mnie analizować ten przypadek - to zbyt trudne.
Myślę, że osoba duchowna byłaby tu jak najbardziej na miejscu. Czy to ksiądz, pastor, rabin, czy mnich buddyjski czy też inny człowiek studiujący tego typu zagadnienie i zajmujący się tematyką sił nadprzyrodzonymi, duszy i energii...
Pozdrawiam
Renata Zarzycka - Sobota, 30 Lipiec 2011 20:28
Dopełnieniem do tego wszystkiego będzie ta melodia ...

http://www.youtube.com/watch?v=iotjX2xkdfg&NR=1&feature=fvwp
Gosia - Wtorek, 26 Lipiec 2011 21:56
Odsłon: 3927
GosiaM
Bardzo chciałabym tu stworzyć coś w rodzaju netowego (domowego) ogniska). Gdzie będziemy mogli wszyscy po ciężkim dniu pracy odpocząć, podzielić się swoimi troskami, radościami, przeżyciami.Gdzie będziemy mogli wspólnie pośmiać się i popłakać, dodawać otuchy innym jak i usłyszeć mile słowo. Zbyt często przechodzimy obojętnie ...
<< Październik 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zobacz wszystkie wpisy »