Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   GosiaM   Tolerancja
Kategorie
4

Tolerancja


W dzisiejszych czasach tak wiele mówi się o tolerancji i rasizmie , człowiek staje w obronie drugiego człowieka. Robi się wiele szumu , parady , protesty i ja jestem za tym żeby nie dać skrzywdzić innych. Ale zbyt często zapomina się o tych, którzy najbardziej potrzebują tego wsparcia i odkłada się ich na boczny tor, traktuje jak trędowatych. Tak -to ludzie niepełnosprawni, odrzuceni, zamknięci w swoich domach, zapomniani. My zdrowi tak często traktujemy ich jak kogoś kogo trzeba się bać, kogoś kogo lepiej nie ruszać. Wydaje nam się, że oni oczekują od nas współczucia … Kiedyś zachęcają jednego z moich przyjaciół do wejścia na temat gdzie pisze osoba niepełnosprawna, usłyszałam słowa „ale ja nie potrafię współczuć „ . Oni wcale tego od nas nie oczekują, natomiast chcą być traktowani jak każdy inny człowiek. Potrafią śmiać się , żartować i być najwspanialszymi przyjaciółmi . Ludzie niepełnosprawni ruchowo , ale sprawni umysłowo , czujący …. Odrzucenie jest jedną z najgorszych rzeczy,która ich spotkała wraz z niepełnosprawnością.

Z pewnością wielu Was słyszało o prośbie eutanazji, którą jakiś czas temu przedstawił jeden pan.

Było wiele szumu z tego powodu , zaczął dostawać listy… wiele osób zaczęło się tym interesować. Człowiek ten, czując bliskości innych osób zrezygnował ze śmierci .

Czy to tak wiele wziąść kogoś na spacer , zamienić kilka słów, obdarować uśmiechem... przywrócić chęci do życia ?

Ten wpis czytano 572 razy.
Marleno , ja jej się wcale nie dziwię . Niestety przeszywające spojrzenia wścibskich gapiów są zabójcze , a jeśli do tego dochodzą głupie komentarze , niemądre pytania .. Ludzie są bezmyślni w swoich poczynaniach i nie zdają sobie sprawy z tego co robią , ale są i tacy (chyba nawet gorsi) którzy całkiem dobrze wiedzą co robią i są bezlitośni . Mam kolegę , który od chyba już 17 lat jest całkowicie sparaliżowany . Gdy był zdrowy był traktowany jak każdy inny , po wypadku stał się niewidzialny , przezroczysty . Najbliższy sąsiad nie spotkał się z nim ani razu przez te wszystkie lata, niestety niektórzy z rodziny postąpili tak samo . Nie wiem co było gorzej bolesne , kalectwo czy odrzucenie :/ A wiecie kiedy się pojawili ? Gdy zrobił się szum, gdy ludzie zaczęli o nim słyszeć , gdy przez internet poznaliśmy najbliższego współpracownika papieża i on przyjechał osobiście , by na podwórko u Artura odprawić mszę w jego intencji . Artur za sprawą wywiadu do lokalnej telewizji i miedzy innymi naszego co nieco zwariowanego tematu na pewnym forum , stał się osobą medialną . To spowodowało , że sobie o nim przypomnieli ... pojawiły się kochające ciocie ... wiecie co ? W takich chwilach chce się płakać, do czego ludzie są zdolni i jacy obłudni :(
Gosia - Sobota, 23 Lipiec 2011 20:52
Ciężka to sprawa. Mam niepełnosprawną mamę, ale u niej to wszystko idzie w drugą stronę. Ona woli zamykać się sama w swoich czterech ścianach i żadne prośby czy propozycje nie skutkują. Nie zmuszamy jej jednak i organizujemy wszystko w czym chciałaby wziąć udział, właśnie w tych czterech ścianach. Taki jej wybór. I ja ją rozumiem. Bo rodzina ją rozumie, ale pozostałe otoczenie niekoniecznie. To otoczenie właśnie ją krępuje i powoduje, że czuje się inna, niepotrzebna, itp. Idąc jednak z mamą na spacer czy do przychodni, staramy się pokazywać innym, że jest po prostu naszą, wspaniałą mamą. Są osoby, które zaczynają patrzeć na Nią tak jak my i mam nadzieję, że tak będzie patrzył na osoby niepełnosprawne cały świat; jak na człowieka, po prostu :)
Marlena - Piątek, 22 Lipiec 2011 23:15
To jest trudny temat, ale warty przemyślenia . Ta bariera jest do pokonania , tylko trzeba tego naprawdę chcieć i czuć miłość do ludzi . Dzisiaj oni są w potrzebie , kto wie, czy jutro my nie będziemy na ich miejscu ....
To wszystko jest smutne, ale prawdziwe i to my budujemy ten świat krok po kroku i jesteśmy odpowiedzialni, za to jak on będzie wyglądał . Nigdy , przenigdy nie chciałabym czuć się jak człowiek drugiej kategorii , nigdy nie chcę być odrzucona. Czy w takiej sytuacji można walczyć z przeciwnościami , czy życie ma sens ?

Dziękuję Dajano :)
Gosia - Piątek, 22 Lipiec 2011 22:22
Brawo za bardzo trafne podejscie do tematu.....tak te osoby nie potrzebują "..współczucia".. a normalnego traktowania intelektualnego...rozmowy, usmiechu, zainteresowania, bycia wsród innych, towarzystwa, spaceru, zabawy..tip. Takich zachowań jak w stosunku do koleżanki , znajomego, aby nie czuć osamotnienia i izolacji...brawo za podjęcie takiego tematu....
DAJANA Xxxxxxxxxx - Piątek, 22 Lipiec 2011 17:30
Odsłon: 3791
GosiaM
Bardzo chciałabym tu stworzyć coś w rodzaju netowego (domowego) ogniska). Gdzie będziemy mogli wszyscy po ciężkim dniu pracy odpocząć, podzielić się swoimi troskami, radościami, przeżyciami.Gdzie będziemy mogli wspólnie pośmiać się i popłakać, dodawać otuchy innym jak i usłyszeć mile słowo. Zbyt często przechodzimy obojętnie ...
<< Sierpień 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zobacz wszystkie wpisy »