Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   GosiaM   W przyjacielskim kręgu u Gochy :)
Kategorie
31

W przyjacielskim kręgu u Gochy :)

Dawo temu gdy ludzie nie mieli telewizorów i komputerów siadali wspólnie w domowym zaciszu . Wieczory upływały na wspólnych rozmowach , opowieściach , wymianach poglądów. W ten sposób zbliżali się do siebie i zacieśniali więzi. Niestety teraz ludzie coraz bardziej oddalają się od siebie , w efekcie czego coraz bardziej czujemy się samotni, chorujemy na depresję . Czy tak musi być , czy tak być powinno ? Moim zdaniem nie :) i jesli tylko mam taką możliwość , staram się zbliżyć do innych i zjednoczyc ludzi ze sobą ..a czy mi sie to uda...hmmm, to zależy od Was ;)

Ten wpis czytano 1260 razy.
To szkoda , że milczą ...bo czasami potrzeba bliskości innych jest jak wołanie w ciemności .... czasami te kilka zwykłych słów jest jak wyciągnięta ręka w potrzebie.

http://www.youtube.com/watch?v=h97JNo59NYg&feature=related
Gosia - Środa, 03 Sierpień 2011 22:14
Chyba nie zostałaś samiuteńka. W przyjacielskim kręgu sama? Jak to możliwe?
Czasem przyjaciele milczą, zamykają oczy, uszy, nieruchomieją palce zmęczone bieganiem po klawiaturze. Milczą.
Czasami tak trzeba.
Ale przyjdzie moment przebudzenia, więc bądź gotowa :)
Krystyna - Poniedziałek, 01 Sierpień 2011 00:02
Skoro zostałam tu sama samiuteńka , to cóż innego mi pozostało jak nie posłuchać piosenek ........:):):)

http://www.youtube.com/watch?v=ABjMF7Jydg8&feature=related
Gosia - Niedziela, 31 Lipiec 2011 15:19
I zapanowała głucha cisza ...

No to może ja ją przerwę i opowiem Wam bajeczkę ;)
Usiądźcie wygodnie i .....

-W oddali słychać ciche szemranie strumienia , gdzieś w koronach drzew, nieśmiało kryją się ptaki , wyśpiewując niebiańskie melodie.
Z łomotem serca i trwogą, czekam na Ciebie i czuję dziwne poruszenie . Przecież tak bardzo tęskniłam za tym spotkaniem ..... za Tobą , a teraz ten dziwny lęk , jakaś obawa . A co się stanie jeśli nie sprostam twoim oczekiwaniom , jeśli oczyma wyobraźni, widziałeś inną , bardziej atrakcyjną osobę . Co będzie ..... chyba nie mam jednak odwagi , żeby się spotkać . Właśnie zamierzałam odejść , uciec niespostrzeżona i nagle słyszę szelest trawy , odgłos łamanej pod stopami gałązki. Chyba już nie zdążę się skryć ... serce wali jak młot , boję się . Zza porośniętego krzakami wzgórka , wyłoniła się postać, niecierpliwie rozglądając się po okolicy . Nagle jego wzrok utkwił w mojej pobladłej i zamarłej w bezruchu twarzy. Chyba nie jestem w stanie wydusić z siebie ani jednego słowa , nie tak miało to wyglądać ... nie tak . Podchodzi w milczeniu do mnie i nieśmiało odgarnia kosmyk włosów, który miękko opadł na policzek , nie mówi nic , a jego błyszczące piwne oczy, przeszywają mnie na wskroś ......

A może ktoś dopisze dalszą część ? :)

Gosia - Wtorek, 26 Lipiec 2011 19:14
Dziękuję MeryLu :*

Jeszcze raz proszę o to, żebyście pisząc nie odnosili się z zarzutami do siebie na wzajem . Może i podpadnę Wam , ale takich wypowiedzi nie będę publikowała , mimo , że reszta treści będzie naprawdę wartościowa .
Jeśli zagości tu zło , trudno będzie się go pozbyć i dalsze pisanie nie będzie miało sensu . Dla mnie na razie macie wszyscy czysta kartkę , nie splamioną i takich właśnie chcę Was widzieć :)
Pozdrawiam serdecznie i proszę o zrozumienie :)
Gosia - Wtorek, 26 Lipiec 2011 12:50
Dzień Dobry. Też tak uważam. Proszę zobaczyć dawne wpisy na ten temat tu na ekologia.pl. Wtedy było tu wielu fajnych i odważnych ludzi, którzy często dzielili się swoimi myślami w komentarzach i powstawał wtedy tutaj taki ciepły krąg. Ale po styczniu (awantura wywołana przez Pana Janka) zmieniło się tutaj bardzo - wiele ciepłych i mądrych osób odeszło lub mniej się udziela.
Te tematy znajdują się na moim blogu w zakładkach:

- Styl życa:
Być sobą - co to oznacza?
Aspartam dla dzieci???
List do Ludożerców

- Zwierzęta:
Dzień szakala (o języku zyrafy i szakala)
Kochane żyrafy (o języku zyrafy i szakala)

Myślę, że warto do nich powracać - zapraszam Wszystkich, ktorzy lubią czytać :)
Życzę miłego dnia
Michał
Michał Zarzycki - Wtorek, 26 Lipiec 2011 10:06
Gratulacje Gosiu :)
Widzę że masz już tutaj pierwsze sukcesy.
Dobrze, należy się Tobie to.
Pozdrawiam.
Krystyna - Wtorek, 26 Lipiec 2011 09:20
Bardzo dziękuję za gratulacje :)

Ale mam do Was ogromniastą prośbę , proszę niech ten blog będzie taką bezpieczną oazą , bez złośliwości podtekstów. Bo to wcale nie pozostaje bez znaczenia dla innych, będących z boku . Takie sprawy są bardzo nieprzyjemne, myślę, że powinny być rozstrzygane na stopie prywatnej , albo na swoich blogach .
I dodam , że mam kijaska i nie zawaham się go użyć >:>:> ... ale nakrzyczałam :D:D :P
Chcę żeby panowała tu miła i przyjacielska atmosfera :):):)

Piosenka dla Wszystkich :)

http://www.youtube.com/watch?v=e2o90uk9-eI

A co tam jedna ;) dorzucam w pakiecie jeszcze jedną :):):)

http://www.youtube.com/watch?v=EzNlGj9GX5g

Tą słucham przeważnie wtedy gdy jestem smutna ..dzisiaj zrobiłam wyjątek :)

Brakuje mi jeszcze dodawania linków z piosenkami , tak żeby były wyświetlone , no i obrazków. To wszystko bywa dopełnieniem do wpisów, wypowiedzi , świetnie oddaje emocje w nich zawarte :)
Pozdrawiam :)
Gosia - Poniedziałek, 25 Lipiec 2011 19:40
Manga - to bardzo piękny i mądry tekst który podałaś:

"Aby zwyciężać - trzeba nauczyć się przegrywać z honorem i uczyć się pokory oraz szacunku do zywcięzców".
(szkoda, że nie ma tutaj formy "cytuj")

Tekst wart zastanowienia dla każdego przegranego, który mocno pragnie w przyszłości zostać zwycięzcą. Pokora, porażka, przegrana - wielokrotnie nauczyła ludzi jak radzić sobie w życiu, jak zwyciężać. Bo kiedy najlepiej uczymy się - dokładnie na własnych błędach. :)
Z reguły zwycięzcy często doznawali wiele razy upokorzenia i przegrywali do czasu, kiedy spokornieli i nauczyli się szanować swoich przeciwników . Wielokrotnie o tym mówię również na swoich wykładach. Z tym jak najbardziej się zgadzam i znam wiele takich osób, które były przegrane - wyszły z wielkiej biedy i nieszczęść, ale dzięki pokorze słuchania i uczenia się od innych, osiągnęły wyższy stopień rozwoju duchowego oraz - jeśli chciały - fizycznego. Sama jeszcze 12 lat temu jeździłam najgorszym i chyba najstarszym fiatem w naszej wiosce, zbieraliśmy z mężem i dziećmi po zakamarkach domu i kieszeniach ostatnie grosze na chleb. Musieliśmy szybko nauczyć się wiele pokory do mądrzejszych od siebie, aby się nauczyć od nich ich mądrości, postępowania, myślenia i odbić się samemu od dna. Do takich osób należał również np. Joe Vitale - bezdomny w USA, który ciężką pracą poprzez czytanie w publicznej bibliotece setek książek i naukę z nich, został wspaniałym pisarzem i nauczycielem tysięcy - może milionów ludzi. Ponieważ kiedyś przeszedł drogę z biedy do lepszej przyszłości, dziś dzieli się tą wiedzą z innymi, daje im rady jak poprawić swój los poprzez pokorę i emitowanie wokół siebie dobrej energii. Jednak często na prawdziwe zwycięstwo, trzeba poczekać wiele, wiele lat w pokorze pracując nad sobą, aż na tyle zmądrzejemy, że zasłużymy na nie. Tak jest w sporcie, w sztuce, na scenie oraz w życiu. Nic nie mamy za darmo :)
Gorąco polecam książki Joe Vitale :)

Na podsumowanie dla mądrych i myślących ludzi, fragment filmu - "Rocky Balboa rozmowa z synem" - to wspaniała motywacja do tego, aby w życiu dążyć umiejętnie do celu - do zwycięstwa, a nie tylko narzekać na innych i świat robiąc z siebie ofiarę losu itd...

http://www.youtube.com/watch?v=sNAqRAtTex0&feature=fvst
=====================
Magna - piękny cytat - dziękuje za niego.
Renata Zarzycka - Poniedziałek, 25 Lipiec 2011 18:21
Janko dziękuje za Twoja wypowiedź, dzięki której mogłam lepiej Cie poznać.
Odpowiedziałam tylko na to co napisałeś niżej. Tym czasem to ja czytam dość często Twoje uwagi na temat mojego syna Michała czy na mój w wielu Twoich komentarzach przez ostatnie pół roku - nie odwrotnie. Zastanów się może nad tym lub bądź bardziej tolerancyjny. :)
Miłego dnia dla wszystkich

P.S. To było do wypowiedzi "JankoZielony" (Jan Koliba), która zniknęła stąd - nie wiem dlaczego, ale zniknęła.
Renata Zarzycka - Poniedziałek, 25 Lipiec 2011 17:56
Gratuluję Gosiu.
Nie zgodzę się z Jankiem, że to manipulacja admina czy coś takiego. Automat wg. swoich kryterów liczenia odsłon i wpisów z pewnością uznał, że miałaś najbardziej aktywny blog w ubiegłym tygodniu. Uważam, że to zasługa tematu jaki prowadzisz tutaj.
Podobnie jest ze zdjęciami. Które najaktywniedsze w komentarzach - nie wiem jak z ocenami - ale pewnie zdjęcie z ptakami miało więcej uznania i odsłon niż inne - ze ślimakiem. Zaraz po połnpocy widziałam jako zwycięzkie zdjęcie z ptakami , rano bylo chyba ze ślimakami, a za chwile wrócilo z ptakami - nie wiem dlaczego ktoś z tego robi aferę?
Zwycięzaja najlepsi czyli najaktywniejsi.
Wiele razy tak było, że w niedzielę kilkakrotnie zmieniały się zdjęcia i blogi tygodnia aby od poniedziałku pozostać już na stałe jako Blog Tygodnia czy Zdjęcie Tygodnia i to było normalne. Dlaczego teraz knuje się tu spisek i kto miałby miec w tym cel?

Moim zdaniem nie ma tu manipulacji admina - to zasłużona nagroda dla Małgosi, która jej się należy wg. kryterów. Tym bardziej, że tamat jest pełen dobrej energii i chcci przekazywania tej energii innym i nie ogranicza ludzi do pisania tylko na wybrane zagadnienia, na jakie by chciał Janko, a inne to feee - trendowate.
Takie podejście to brak tolerancji

Co do kasowania wpisów na blogach, to tak jakbyśmy wstydzili się czegoś lub zmieniali zdanie na jakiś temat i teraz chcemy wykasować to co napisaliśmy - kasując tym samym cząstke siebie - wymazując nasze myśli na dany temat. Kasując ten oto wpis Małgosia by powiedziała nam tym samym, że teraz ma już inne zdanie na ten temat i nie będzie pomagać ludziom ani tworzyc kręgów - że ma tego dosyć!
Dodatkowo nie uszanowałaby ludzi pozostawiających komentarz pod tym wpisem. Kasujemy w życiu to czego się wstydzimy, co wg. nas przestało mieć wartość, co chemy wymazać ze swojej pamięci i innych. To prosty zabieg oczyszania się i zachodzących zmian w psychice -miejmy nadzieje, ze idzie w dobrym kierunku.
Warto wiedzieć czym faktycznie są blogi - to forma pamiętnika z wydarzeń, naszych przemyśleń, prowadzonych akcji, wspaniałych chwil, którymi dzielimy się z innymi ludźmi. Szkoad, że czasem tego nie potrafia docenić bądź są zazdrośni i źli na nas, wytwarzając wokół siebie negatywna energię, która przyciąga zło.
A jeśli ktoś jeszcze poświęca czas i komentuje nasz wpis, to powinniśmy go uszanować. Kasując taki wpis - przekreślamy wszystko to co tam było napisane. To wziązane jest dokładnie z psychiką i chęcią wymazywania przeszłości. Jest to dobry zabieg jeśli chcemy być lepszymi ludźmi bo czujemy się źli , i chcemy zmienić coś w swoim życiu - tak właśnie zaleca działać wielu psychioterapeutów... To dobra droga w przemianie własnej w tzw. rozwoju osobistym. Kto czuje się źle - źle mu z tym jaki jest i czuje podświadomie, że teraz musi się zmienić - niech kasuje wpisy a w nich komentarze ludzi.
Ten proces nie dotyczy każdego - ludzi którzy czuja sie szczęsliwi, nie mają kompleksów, znaja własna wartość, o dobrym sercu, pozytywnie nastawionych do świata i tolerancyjnych dla innych.

Blog to pamiętnik, do którego powinniśmy wrócić po latach - powracać do swoich wielu przemyśleń, zdarzeń, zobaczyc jak się zmieniliśmy i dopisywać kolejne historie - tak jak tworzy się pamiętnik. Dlaczego zatem mielibyśmy kasować wspaniałe chwile ze swojego życia?
Można - jeśli się czegoś wstydzimy - wymazujemy to z życia, z pamięci i z serca, sprzątając w podświadomości "śmieci" - robimy miejsce na lepsze.
Ale nie będę się rozpisywać na temat analizy dlaczego ktoś robi tak czy inaczej, bo to nie miejsce na takie wywody. Jest wiele wspaniałych książek pomocnych w tym zagadnieniu jak np,. duchownego Joseph Murphy - "Prawa umysłu. Myśli kształtują życie". To też moja uluniona książka - wielokrotnie ją czytałam i robiłam na bazie jej treści, własne szkolenia dotyczące właśnie blokad w umyśle i umiejętności pozbywania sie ich oraz zasad wysyłania ludziom dobrej bądź złej energii swoimi myślami. Kiedy myslisz o kimś źle, źle mu zyczysz - niszcząsz tym samym samego siebie - to warto wiedzieć, aby tak nie postepować.
==
Faktycznie taka forma "cytuj" bardzo by się tu przydała jako udoskonalenie. Gosiu - masz rację.
==
Jeszcze raz gratuluje Gosi i pozdrawiam wszystkich serdecznie.

P.S.
Większość powyższego tekstu dotyczyła wcześniejszego komentarza "JankoZielony" (Jan Koliba), ale chyba został wykasowany przez niego. Wszystkie wcześniejsze komentarze Pana "Janko Zielony" dziewnie zniknęły stąd.
Renata Zarzycka - Poniedziałek, 25 Lipiec 2011 10:18
Oby nam się udało przetrwać wszystkie wiatry :) ...wolę jak jest zgoda i miła atmosfera :) Nie kasuj niczego , przyjdzie taki moment , że będziesz żałował ..
Nic nigdy pod wpływem chwili :)
Gosia - Niedziela, 24 Lipiec 2011 23:16
Wiecie czego mi tu bardzo brakuje ? opcji cytuj ... bo czasami chce się odnieść do czyjejś wypowiedzi i zonk ;)
Gosia - Niedziela, 24 Lipiec 2011 19:24
"A znacie takie przysłowia o biedzie?

Biedniejesz - głupiejesz. Anonim Przysłowie japońskie"

Z tym to akurat polemizowałabym, ponieważ czasami bywa tak , że właśnie wtedy nabiera się pokory i dystansu do samego siebie. Znam osoby , które stały się "ludźmi " dopiero wtedy gdy straciły wszystko ... bieda otworzyła im szeroko oczy . To można również odebrać i w drugą stronę, bogacisz się-tracisz rozum. Ale to wszystko zależy od człowieka , od jego wrażliwości i zasad wpojonych od najmłodszych lat . Bo ten bogaty wcale nie musi mieć zbyt wysokiego mniemania o sobie , a i majątku pewnie też nie zdobyły z lenistwa, tylko ciężką pracą :) Ważne , żeby do końca pozostać człowiekiem :)

"Biedny chciałby zostać bogatym, tak jak chory wyzdrowieć.
Anonim Przysłowie wietnamskie "

Przeważnie tak i w tym jest racja ;) ..a ja jestem trochę dziwna , bo nigdy nie chciałabym wygrać w totolotka :)

" I teraz do tego tematu - Biedny człowiek nie ma towarzyszy.
Anonim Przysłowie plemienia Twi"

Myślę, że w tym przypadku wystarczy jeden towarzysz ale szczery .
Chyba wszyscy znamy przysłowie " prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie' . I tu nie chodzi o ilość a jakość :) Więc czasami lepiej pozostać w cieniu , niż mieć wokół siebie ludzi nieszczerych i fałszywych .

Kavvo , miło że jesteś , zapraszam na stałe :)

Renato , mi to się zdarza dość często :D jednakowe myśli , gesty ... hmmm ...
Fakt , że bajkę napisałam wcześniej na innym forum , ale akurat w tym samym momencie pomyślałam o niej i tu wkleiłam :)
Gosia - Niedziela, 24 Lipiec 2011 19:22
Gosiu, ale zbieg okoliczności :)
Wczoraj w nocy podjęłam Twoje wyzwanie i napisalam koniec bajki, którą zaczęłaś kilka komentarzy wcześniej.
Widzę, że w tym samym czasie Ty rownież zaczełaś pisać bajkę o dobrych Aniołach. Tez w nie wierzę i dobrą energię. :)
Moim zdaniem to niesamowite i to wspaniałe! To kolejny dowód na to, że myśl jest energią a dokladniej to ujmując z punktu widzenia fizyki kwantowej - myśl jest falą elektromagnetyczną wydostającą się z naszej głowy i krążącą gdzieś w eterze... i poszukująca odbiorcy.
Na podobnej zasadzie działa telefonia komórkowa oraz TV satelitarna. Chyba ściągnęłyśmy siebie myślą poprzez telepatię?

Już raz też miałam podobne zdarzenie, kiedy w Internecie poszukiwałam zdjęcia drzewa do prezentacji na wykład o trzech głównych trybach naszego umysły: podświadomość, świadomość i nadświadomość - i o tym jak "nami rządzi" podświadomość i co należy zrobić, aby ją samemu przeprogramować, przy czym nauczyć się rozwijąć nadświadomość, aby nasze życie dzięki temu moglo być szczęśliwsze i piękniejsze. czasami o tym piszę na swoim prywatnym blogu. :)

"Drzewo" miało być przykładem - korzenie to podświadomość - jakie korzenie taka siła i piękno drzewa itd... To odnosi się do życia człowieka. Obrazem z wykładu z "drzewem" tutaj ( trzeba skopiować link i wkleić do wyszukiwarki):

http://renatazarzycka.pl/wp-content/uploads/2011/05/renata_zarzycka1.jpg

W tym czasie Michał miał robić zadanie z matmy. Kiedy po godzinie nie udało mi się znaleźć odpowiedniego obrazka, poszłam sprawdzić jego zadanie i mnie zatkało - Michał zamiast zadania narysował wspaniałe drzewo od korzeni aż po konary. Dokładnie takie o jakie mi chodziło i jakiego godzinę szukałam.
Zamiast go skrzyczeć, że nie odrobił zadania, zapytałam dlaczego narysował to drzewo? On nie wiedział - mówił, że po prostu czuł taką potrzebę, wziął kartkę i zaczął rysować. Są to niezwykłe sprawy, wprost nierealne, ale czy nam się podoba, czy też nie - myśl jako fala elektromagnetyczna istnieje - możemy nią manifestować i przekazywać zło w kierunku innych ludzi, a możemy myśląc o nich dobrze i pozytywnie - dzielić się z ludźmi dobrem. Osobiście uwilbiam zgłębiać te właśnie zagadkowe tematy.
Jak pisała odstatnio na Facebooku Ewa D. (z ekologii), byt czyli przestrzeń wkoło nas nie jest pusty...
"Byt, który postrzegamy jako pustą przestrzeń, stanowi w rzeczywistości dynamiczny ośrodek obdarzony strukturą i kipiący od aktywności". (Frank Wilczek)

ZAGLĄDNIJ NA PROFIL EWY na FB i zobacz o czym dokładnie na ten temat pisałyśmy
http://www.facebook.com/update_security_info.php?wizard=1#!/ewik001
(skopiuj link i wklej do wyszukiwarki)

Pozdrawiam serdecznie
Renata Zarzycka - Niedziela, 24 Lipiec 2011 08:58
Jeśli jeszcze ktoś nie śpi , to mam bajkę na dobranoc :) ..napisałam ją kiedyś w pewnym celu i chyba spełniła swoje zadanie ;)

Uwierz w anioły :)

Dawno , dawno temu w dalekiej krainie zjawił się anioł , który najciemniejszą noc potrafił zamienić w dzień. Otulał swoimi skrzydłami ludzi i ocierał łzy . Kochał każdą z istot tam zamieszkującą ..choć się do tego nie przyznawał a wręcz czasami zaprzeczał temu. Rano gdy tylko wschodziło słońce , biegała na boso po porannej rosie i tańczył z wiatrem . Wieczorami wpatrywał się w gwiazdy i marzeniami sięgał ich. Słuchał melodii granej przez świerszcza i delektowała się zapachem maciejki . Jaki piękny był świat ..i jacy szczęśliwi ludzie zamieszkujący tą krainę . Ale gdzieś tam za ogromną górą mieszkała zła, zazdrosna czarownica , która nie mogła znieść ani aniołka , ani tego że ludzie go kochali ... Pewnego razu wysłała czarną chmurę nad krainę szczęścia i przysłoniła słońce, rzucając cień na ludzi i kwiaty . A z anioła zaczęła zabierać energię i z dnia na dzień zaczął robić się coraz słabszy i smutniejszy . Jego białe jak śnieg skrzydła poszarzały, piórka zaczęły wypadać i wiatr roznosił je w najdalsze zakątki świata .... aż do innej krainy szczęścia. Znalazł je przypadkiem zamieszkujący tam anioł i zaniósł je do swojej ukochanej (też aniołka) ... a gdy tylko dotknęła je swoja delikatną dłonią w jej myślach ukazała się smutna prawda .
Więc postanowili śpieszyć z pomocą wyczerpanemu, szaremu i bezsilnemu aniołowi.
I pewnej niedzieli stanęli w drzwiach jego domu... ale to nie była taka zwykła wizyta .
Przynieśli w swoich sercach ciepło i miłość, chociaż wcale tego nie zdradzili . Anioł swoim smutnym wzrokiem popatrzył w ich oczy, ujrzał piękno i radość życia , jakie ze sobą przynieśli . Z dnia na dzień zaczął odzyskiwać siły , coraz częściej się uśmiechał a miłość do ludzi , którą utracił zaczęła nabierać nowych bardziej wyrazistych barw . Zapytacie co z czarownicą ? .... otóż całe zło jakie zasiała w tej krainie powróciło do niej z dwukrotną siłą. Wyłysiała , straciła zęby.... pozostała jej tylko ta zazdrość jaką nosiła w swoim zimnym sercu . I gdzieś tam tylko od czasu do czasu, w tej pięknej krainie pojawiały się trole wysyłane przez tą jędzę w celach zwiadowczych .

Gosia - Niedziela, 24 Lipiec 2011 00:14
Gosia - dokończę po swojemu tę bajkę, którą zaczęłaś pisać :)
"... ale cóż mogli wiedzieć oni żyjący w przepychu , nieczuli , zapatrzeni w siebie..."

Pewnego dnia obok domu biedaków przejeżdżał na pięknym rumaku książę i zatrzymał się na chwilę. Przyglądał się chwilę tym biednym ludziom pracującym na małym poletku i nie mógł się nadziwić, że uśmiech na ich twarzach, w oczach i w sercu nie gasł. Zaintrygowany tym, postanowił zatrzymać się na chwile i porozmawiać z nimi. Ludzi, oderwali się od pracy i zaprosili zacnego gościa na poczęstunek. Niewiele mogli mu zaoferować, ale książę i tak poprosił tylko o wodę. Kobieta podała również strawę. Książę był zadziwiony jej uprzejmością i dobrocią i pysznym jadłem. Po krótkiej rozmowie powiedział, że nauczył się od tych ludzi więcej o życiu, niż od wielu filozofów i mądralów na swoim dworze. Zapytał jak może im pomóc. Biedacy mówili, że nic im do szczęścia nie potrzeba, lecz książę chciał im wynagrodzić dobre serce i miłość w sercu do ludzi. Spojrzał na chatę sąsiadów, zobaczył, że wiedzie im się lepiej, ale miny mają jakieś skwaszone, jakby zazdrosne o to, że odwiedził nie ich lecz tych biednych ludzi. Postanowił, więc zbudować nową piękna chatę tym ubogim ludziom i dać im więcej ziemi pod uprawę pod warunkiem, że będzie mógł ich odwiedzać i rozmawiać z nimi od czasu do czasu. Wszyscy byli szczęśliwi z tej decyzji a morał z tego taki, że swój swego przyciąga i trezba wierzyć w ludzi i ich dobre duszyczki - w tych biednych i w tych bogatych.
=======================

Czy człowiek dobry, uczciwy, pogodny duszą bogaty czy biedny - swój swego przyciągnie zawsze na zasadzie siły przyciągania i wzajemnego zrozumienia.
Jeśli człowiek zły, z żalem w sercu, zazdrością i nienawiścią - niezależnie czy biedny czy bogaty - będzie przyciągał podobnych sobie i nie będzie emanował magnetyzmem osobistym czyli nie będzie mial wielu ludzi zapatrzonych w niego jako wzór do nasladowania.

Dobro i zło nie ma nic wspólnego z biedą czy bogactwem.
Dobrzy i źli ludzi są tak samo w grupach społecznych biednych, średnio zamożnych jak i w bogatych. Warto zauważyć, że to bogaci przekazują najwięcej pieniędzy na świecie na różne cele charytatywne, to bogaci tworzą miejsca pracy, aby ludzie mogli zarabiać na życie. To bogaci często ryzykują całym majątkiem, aby rozbudowywać swoje firmy i zatrudniać coraz więcej ludzi itd…
Nie można generalizować jak Janko, że bogaci to są tylko Ci źli. Z tym, absolutnie nie mogę się zgodzić i takie uogólnianie jest bardzo krzywdzące dla ludzi bardziej zaradnych życiowo, czyli bogatszych od nas.
Moim zdaniem niesprawiedliwe jest mówić, że jak ktoś jest dobry to musi być wyłącznie biedakiem, a jak człowiek zły to na pewno bogaty. Uważam, że jeśli ktoś ma tak wypatrzone myślenie i tak właśnie twierdzi, to sprzyja tworzeniu podziałów międzyludzkich a nie łączeniu ludzi. Tym samym sieje między ludźmi nienawiść, zazdrość i wrogość wykazując się brakiem zrozumienia i tolerancji czyli niestety czyni wiele zła drugiemu człowiekowi!

Tego generalizowania warto się wystrzegać moim zdaniem. Pozdrawiam
Renata Zarzycka - Niedziela, 24 Lipiec 2011 00:13
Renato, my od czasu do czasy musimy sobie przypominać co w życiu jest najważniejsze, a to jest zakodowane chyba w każdym z nas. Jedni to mają na samej górze w swoim serduchu , inni gdzieś głęboko zakopane, ale z możliwością odkopania :)

Magdo , je też tak uważam, dodam jeszcze (być może się powtarzam ), że dobro oddane innym , wraca do nas dwukrotnie :) ...i chyba jestem skłonna wyciągać rękę nawet do najgorszego swojego wroga , jeśli jest tylko taka możliwość .
Czasami sami w swoich głowach budujemy mur i chyba całkiem niepotrzebnie :)
Gosia - Sobota, 23 Lipiec 2011 23:47
Piekna historia Gosiu i esencja tego tematu:
" oni nie poproszą o pomoc , nie użalają się , nie skarżą" . Zaprewne ludzi Ci nie czują również żalu czy zazdrości do innych i nie znają nienawiści.
To ludzie wielkiego serca i niezwykłej duszy - maja wspaniała osobowość.
Przeciez dobro nie zalezy od majętności człowieka - kto biedniejszy to lepszy a kto bogatszy to zły - jak czasem niektórym sie wydaje.Dorbo nosi w sercu i biedny i bogaty i slednio uposażony - zależy ono tylko od nas samych i od tego co w sercu i w umysle.

Gosia - poruszyłaś temat rewelacja!
Idealny do refleksji dla każdego z nas i na Blog Tygodnia, czego Ci gorąco życzę.
Renata Zarzycka - Sobota, 23 Lipiec 2011 23:30
Do czego jeszcze doszłam poprzez swoją obserwację, ludzie naprawdę biedni i potrzebujący nie upominają się o pomoc. Opisze Wam pewną sytuację, która wydarzyła się w tamtym roku po powodzi . Rozwoziliśmy dary, które pozbierała młodzieżowa OSP. I tak jeżdżąc dom po domu, dojechaliśmy do staruszki , która straciła wszystko co miała. Gdy zaczęliśmy pytać co ona potrzebuje , jak możemy pomóc , popatrzyła na nas smutnymi oczyma i wskazała domy dalej mówiąc : zobaczcie tam , oni chyba bardziej ucierpieli niż ja :(
Byli i tacy ludzie, którzy mieszkali na drugim pietrze , nie ucierpieli wcale, a wprost na siłę starali się wydobyć od nas jak najwięcej bo im się należy .
Wtedy zrozumiałam, że do tych biednych trzeba dotrzeć samemu , oni nie poproszą o pomoc , nie użalają się , nie skarżą .
I takie to są właśnie rożne oblicza człowieka .
Dziękuję Renato za wpis :)
Gosia - Sobota, 23 Lipiec 2011 23:14
Gosia - zgadzam się z Tobą. Szczególnie mnie ujęłaś tym co napisałaś;
"Często ludzie pokrzywdzeni bywają źli na wszystkich i chyba nawet próbują odreagować wszystko na innych". Tak, wielokrotnie o tym pisałam na blogach, uczę tego mojego syna Michała, który wielokrotnie bywał atakowany przez szczególnie jednego kolegę w poprzedniej szkole. Chłopiec ten - jak się okazało później - miał tatę agresywnego, który wprost nakłaniał syna do bicia innych dzieci – dawania im nauczki, a przy tym uczył syna w Karate. Sprawa oparła się o pedagoga szkolnego itd...
Są osoby, które chcą innym wciąż dawać nauczkę, wkurzać innych itd… Ale po co?
Tym samym sami niszczą swoja duszę a chora dusza to zarazem chore ciało. Co takie osoby maja zakodowane w podświadomości? Abyś mogła Gosiu im pomóc, musisz dotrzeć do ich umysłu – do nich podświadomości i zmienić ją – przeprogramować . To nie jest łatwe bez przyzwolenia danej osoby na to. Ja też próbowałam pomagać, ale nie zawsze takie osoby rozumieją to w ten właśnie sposób. Czasami dzięki swojej pomocy, możesz stać się ofiarą ich ataków - wiem na ten temat co nieco, podobnie jak mój syn Michał ( atakowany również tu na ekologia.pl) . :)
Musisz, zatem być silna i odporna, czego serdecznie Ci życzę.

Tak jak napisałaś ludzie słabi (nie dotyczy tu fizyczności ciała), niezaradni życiowo, czujący się pokrzywdzeni przez życie czyli - w ich mniemaniu - tzw. ofiary losu, bywają czasami źli - z pozoru na innych, ale tak faktycznie są źli na siebie i siebie nie lubię i nie kochają. Stąd złe emocje biorą u nich górę. To nie jest na szczęście reguła - ale często tak bywa. Co ciekawsze złym zachowaniem, krzywdzą innych ludzi – często tych którzy nie zrobili im nic złego - za to tylko, że ci drudzy wydają się być bardziej lubiani przez innych, szczęśliwi i zadowoleni z życia.
Każdy ma jakieś problemy, rozterki, sprawy do załatwienia, ale nie każdy zachowuje się tak, żeby odreagowywać złością na innych ludzi, aby być nietolerancyjnym w stosunku do nich itd... Osobiście zauważyłam, że „zazdrość”, czy też „złość” to częste cechy wśród Polaków. Dlatego lubię spotykać sowim gronie ludzi pozytywnie zakręconych oraz poszukiwać ludzi z różnych prostych – wprost prymitywnych plemion. Moim zdaniem oni mają prostą filozofię życia, potrafią się cieszyć tym, że tutaj są , że szumi wiatr, wstaje i zachodzi słońce i rozumieją, że życzenie drugiemu człowiekowi dobra i szczęścia to znaczy być szczęśliwym samemu. :)
Rozumieją, że być wyrozumiałym i tolerancyjnym dla innych, to przynosi im samym ukojenie i spokój duszy. To wszystko powoduje uśmiech na twarzy odwzajemniony uśmiechem, radość dawaną innych odwzajemnioną i otwarte dłonie na pomoc innym, na przyjaźń i na miłość do ludzi, zwierząt oraz do otaczającego nas środowiska. Spotkałam tutaj na ekologia.pl wielu takich zacnych i wspaniałych ludzi. Trudno mi wszystkich tu wymienić, ale szczególnie zapisali się w mojej pamięci: Iga, Jacek Kul, Justyna U., Robert, Edward, Ewa, Kamil, Michał (mnich_Ekologii) i jego blogi o ludziach jako zadania domowe, Małgorzata, Bleblak, Elwira i wielu, wielu wspaniałych ludzi. Do pewnego czasu, tworzyli tu cudowne, ciepłe ognisko, akcje pomocy i tym samym dawali sobie wzajemne wsparcie, a w zamian otrzymywali takie samo wsparcie od siebie. To wspaniałe uczucie - dziękuję im wszystkim za to, co było do tej pory, choć nie wiem czy niektórzy tu jeszcze zaglądają.

Gosiu, temat ten ma wyższą wartość dla mnie i jest niezwykły. Jednak jak napisała Lilka u mnie na blogu - czasami być może niektóre tematy są zbyt trudne dla wielu osób. Być może wiele osób musi sobie wyrobić dopiero swoje zdanie, może przyglądnąć się, a może powodem są jakieś kompleksy i strach – dlatego stoją z boku. Powodem może być noszenie w sercu żalu, zazdrości, chęci dokuczania, a może - jak to napisałaś - czują się wciąż pokrzywdzeni i nie potrafią zamknąć pewnego rozdziału swojego życia za sobą i rozpocząć nowego - lepszego. Wszak każde wydarzenie powinno być dla nas jakąś nauką i pomagać nam w rozwoju osobowości na tej Ziemi. A wszystko co dobre lub złe w nas samych pochodzi wyłącznie z naszej głowy – każdy przy odrobinie dobrej woli może z to zmienić. Trzeba tylko mieć dobra wolę
Pozdrawiam :)
Renata Zarzycka - Sobota, 23 Lipiec 2011 22:54
Jeśli chodzi o ludzi , to mam pewne doświadczenie i chyba za sprawą internetu wiele już przeszłam . Zawsze w każdym staram się odnaleźć choć odrobinę dobra i spróbować je pomnożyć . Nie zawsze się udaje , ale są i te szczęśliwe zakończenia :) Jestem osobą, która od ponad dwóch lat ma odczynienia z ludźmi , którzy maja poważne problemy . Ja ich po prostu do siebie przyciągam.... tworząc takie grupy wsparcia, można zdziałać bardzo wiele . Ja nie twierdzę, że to jest łatwe , bywają i łzy, ale naprawdę warto . Często ludzie pokrzywdzeni bywają źli na wszystkich i chyba nawet próbują odreagować wszystko na innych . Ale poprzez dobro im przekazywane, takich rzeczy można uniknąć :) Tu nie chodzi o jakieś przemądrzani i prawienie kazań , ale o okazanie zainteresowania o wypełnienie pustki o zapewnienie rozrywki :)
Pozdrawiam Renato, wspólnie możemy wszystko :)
Gosia - Sobota, 23 Lipiec 2011 21:03
Jednoczenie ludzi to piękna inicjatywa, ale dość trudna sprawa. Niestety nie zależy od Ciebie ale od chęci tych ludzi. Gosiu - możesz pisać o tym i tworzyć kampanię tak jak i ja - piszę o szczepionkach i o tym, że jestem ich gorącym porzeciwnikiem, a Jacek Kul pisze o obronie koni, które jadą do rzeźni w złych warunkach, a Iga poruszyła tu temat obrony psów. Wiele osób jednoczyło się wraz z anmi i pisało na ten temat propagując akcje tutaj na ekologia.pl - To było wspaniałe!
BYły jednak osoby, którym się te akcje nie podobały - które krytykowały nas i być może wciąż krytykują. Niezrozumienie ludzkie w społeczeństwie jest dość duże, brak tolerancji o której pisałaś na innym wpisie - również. odczułamto wielokrotnie tu na ekologia.pl Aby udało Ci się zjednoczyć ludzi, wielu musiałoby sie wysbyćzazdrości, egoizmu i braku tolerancji oraz traktowania innych jak trędowatych. Z pewnością wiesz o czym piszę. Warto aby każdy zaczął od siebie i oczyszczenia swojej duszy.
Życzę powodzenia Gosiu i serdecznie pozdrawiam
Renata Zarzycka - Sobota, 23 Lipiec 2011 17:52
Dziękuję :) Na razie jeszcze ciężko mi to wszystko ogarnąć, nie wiem co i jak . Ale mam nadzieję, że czas wpłynie na korzyść. I jeśli moja szara, skromna osoba tu się trochę rozezna, oswoi , to wszystko to będzie wyglądało trochę sprawniej :) Pozdrawiam :)
Gosia - Piątek, 22 Lipiec 2011 16:04
Przyznam nieśmiało , że troszkę się przestraszyłam ..może zniechęciłam ...
Ale jeśli zechcecie to możemy to kontynuować :)
Wrzucę wam trochę moich dzisiejszych i wczorajszych deszczowych zadumanych bazgrołów;)

My pogodo zależni snujemy się w ponurych alejach drzew,
ociekając deszczem kroczymy bez celu.
Z posępną miną w zamyśleniu, odbijamy się od drzwi własnych marzeń .
Szukamy bratniej duszy, odrzucając ją zarazem, znudzeni ...
My deszczowi ludkowie, zagubieni, smutni , źli na samych siebie,
...

http://www.youtube.com/watch?v=lCf1_WBKOsE&feature=player_embedded
I tak ukryta w ponurych barwach rozmyślam..... a myśli wiodą ku słonecznej stronie.
Rozpostarłszy skrzydła ulotnych pragnień, szybuję ku ciepłu. Pozostawiając w zapomnieniu zimne kropli oblicze . Pogrzebię je w myślach, lecz czy podołam tam gdzieś na szczycie ..?

Siedzę sobie ze swoim nowym kubkiem z napisem "kawa" ..jest w połowie pełny .
A ty mi piszesz alfabetem morsa długi list, deszcz wystukuje go niedbale o parapet.
Potok słów, znowu płaczesz ... to nic że pada , przecież w każdej kropli zapisana jest czyjaś myśl. Wsłuchaj się w nie, sprubuj zrozumieć, tyle prawd i historii zapisanych w zwykłej kropli. Znowu pada... to nic , nie jest źle ...

Ot i to są takie zapisane myśli Gochy ;) Jeśli ktoś zechciałby coś do nich dołączyć dopisać , będę zaszczycona :)
Gosia - Czwartek, 21 Lipiec 2011 17:14
Jak najbardziej , zapraszam serdecznie :) i pozdrawiam :)
Miłego słonecznego urlopu :)
Gosia - Wtorek, 19 Lipiec 2011 19:42
O! jak tu ciepło i miło - mogę się przyłączyć?
Jesteście wspaniali - odezwę się po powrocie z urlopu.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Lucyna Socha - Wtorek, 19 Lipiec 2011 18:57
Do Twojej wypowiedzi dodam jeszcze to , że to co damy innym wraca do nas dwukrotnie :) I to jest prawda, którą doświadczam niejednokrotnie na własnej skórze :) Oby to było samo dobro z naszej strony ...choć ja wiem, że za nie nie oczekuje się żadnej zapłaty , jeśli płynie ze szczerego serca :)
Gosia - Piątek, 15 Lipiec 2011 21:37
Musze Ci przyznać całkowitą rację :) Dość często zastanawiam się nad swoim życiem i nad śmiercią ... I zadaję sobie pytanie, jak to życie godnie przeżyć by móc umrzeć czując, że żyło się jako człowiek dobry . Że nie zaprzepaściło się tego czego zaprzepaścić się nigdy nie powinno . Tak często pędząc za rzeczami materialnymi gubimy to co jest naprawdę ważne. A przecież miłości i piękna naturalnego nic nie jest w stanie zastąpić , tego nie da się kupić ....

Lubię słuchać piosenek , więc i Was czasami nimi pomęczę :D

http://www.youtube.com/watch?v=CmZu_RK-QFA&feature=fvsr
Gosia - Czwartek, 14 Lipiec 2011 14:28
Jestem trzy razy na tak :D No to może mała próba ?

W pogoni za marzeniami.

W dalekiej krainie w małym domku , mieszkała bardzo uboga rodzina . Bywały dni , że nawet chleba im brakowało. Ludzie mieszkający w sąsiedztwie patrzyli tylko z pogardą ..ale cóż mogli wiedzieć oni żyjący w przepychu , nieczuli , zapatrzeni w siebie.....
poproszę o dopisanie fragmentu :)
Gosia - Środa, 13 Lipiec 2011 22:51
Hmmmmm......a znasz powiedzenia :"gdzie diabeł nie może ... " :D
Myślę , że obydwoje damy radę :) Przyznaje bez bicia , że przez chwilkę zajrzałam na Twoje blogi i właściwie Ty zainspirowałeś mnie do napisania swojego :) Ponieważ bardzo lubię pisać... bajki i opowiadania też, a kończąc na wierszach . Ale niestety samemu bywa trudno. Więc jeśli zechcesz mi potowarzyszyć i wesprzeć silnym ramieniem to może stworzymy coś fajnego i ciekawego , a inni się przyłączą z czasem :) Pozdrawiam :)
Gosia - Środa, 13 Lipiec 2011 22:03
Odsłon: 3778
GosiaM
Bardzo chciałabym tu stworzyć coś w rodzaju netowego (domowego) ogniska). Gdzie będziemy mogli wszyscy po ciężkim dniu pracy odpocząć, podzielić się swoimi troskami, radościami, przeżyciami.Gdzie będziemy mogli wspólnie pośmiać się i popłakać, dodawać otuchy innym jak i usłyszeć mile słowo. Zbyt często przechodzimy obojętnie ...
<< Lipiec 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
       
zobacz wszystkie wpisy »